O tym co w lesie piszczy...
O autorach

Wpisy z tagiem: morze

środa, 06 października 2010

Sprawa wynikła dość niespodziewanie. Mianowicie żona dostała międzynarodowy angaż i musiała pilnie wyjechać do La Rochelle gdzie pracuje teraz w biurze prasowym rozpoczynających się niebawem wielkich regat dookoła świata – VELUX 5 OCEANS. Jeżeli ktoś jest ciekawy co to za impreza, może zajrzeć na stronę internetową WWW.velux5oceans.com która już niebawem będzie uruchomiona w polskiej wersji językowej i będzie tam również blog poświęcony tej imprezie. Wszystko dlatego, że po raz pierwszy w bardzo długiej historii tego wyścigu dookoła świata na starcie stanie Polak, Zbyszek Gutkowski.

W międzyczasie leśniczy pozostaje na poligonie i z powodu zwiększonej ilości zajęć jakie ma do ogarnięcia może nie być w stanie aktualizować leśnego bloga tak często jak by chciał.

A teraz kilka fotosów z miasta La Rochelle - jednego z najstarszych portów we Francji pełnego … jachtów, tak, ale oczywiście również rowerów (tutaj powstała w roku 1976 pierwsza w Europie samoobsługowa wypożyczalnia rowerowa, której nikt wtedy nie wróżył biznesowego sukcesu). Dziś w wielu miastach jest to zjawisko tak samo normalne jak przystanek autobusowy.

 

czwartek, 16 września 2010

Od kilku dni jestem nad morzem. Muszę przyznać, że zaplanowane w tym roku wrześniowe wakacje nad Bałtykiem to dla mnie wielkie odkrycie. Na plaży nie ma tłumów turystów, nie bębni „muzyczka”. Ceny dużo niższe niż w sezonie, a plaża czystsza.

Ponieważ kąpiel w naszym morzu nigdy nie stanowiła dla mnie szczególnej atrakcji, nie żałuję że się nie kąpię, bo woda jest zimna – bo zimna była o ile pamiętam zawsze. Córka również dała się do tego przekonać i układa wzorki z muszelek z daleka od wody. Słońce świeci, mewy fruwają – nadmorska sielanka normalnie.

Oczywiście z tysiąca barów i małych sklepów poza sezonem otwarta jest może jedna dziesiąta. Ale to można potraktować jako swoistą atrakcję turystyczną i pomaga poznać w szczegółach okolicę w której się mieszka. Generalnie – bardzo polecam!

czwartek, 25 marca 2010
Pobity został właśnie żeglarski rekord świata w załogowym rejsie non-stop dookoła globu. Udało się to francuskim żeglarzom na trimaranie (trzykadłubowym jachcie) Groupama 3 którzy już trzykrotnie bezskutecznie podchodzili to tej próby. Teraz wreszcie się udało – mają rekord Juliusza Verne’a. Pokonanie trasy 28 500 mil morskich (52 782 km) zajęło im 48 dni i siedem godzin, czyli dwa dni mniej niż poprzednim rekordzistom.