O tym co w lesie piszczy...
O autorach
RSS
czwartek, 03 sierpnia 2017

556min

Lato to czas nieodparcie kojarzący się z wakacjami, czasem swobody, odpoczynku i regeneracji strudzonego całoroczną pracą organizmu. Nic bardziej nie służy naszemu zdrowiu jak odpoczynek w lesie. Szczególnie letni las jest celem licznych, rodzinnych wędrówek. Wspaniałe widoki, kojąca cisza ozdobiona odgłosami mieszkańców lasu, uspokajająca wszechobecna zieleń. Czy możemy czuć się bezpiecznie w naszym polskim lesie?

Wystarczy posiadać nieco wiedzy i przestrzegać podstawowych zasad zachowania się w lesie, a pobyt tam będzie miły i zupełnie bezpieczny. Nasze lasy należą przecież do jednych z najbezpieczniejszych. Nie spotkamy w nich wielkich, agresywnych i groźnych dla ludzi drapieżników, kłębowisk jadowitych węży czy śmiercionośnych pająków. Mamy w nich sieć szlaków turystycznych, dróg i ścieżek, parkingi, obiekty edukacyjne, tablice, znaki, drogowskazy, które przygotowali dla nas leśnicy. Czujemy się tam bezpiecznie, swojsko i naturalnie. Możemy zatem mówić z dużą dozą pozytywnych uczuć, że to „nasz” las…

Od dłuższego czasu trwa publiczna dyskusja o lasach i zasadach gospodarzenia w nich polskich leśników. Nie tylko w Puszczy Białowieskiej… Szanuję wszelkie poglądy, opinie i oceny, bo każdy z nas ma do nich prawo. Ważne jest jednak, aby był to samodzielny pogląd wykreowany w oparciu o wiedzę, a nie powielanie strzępów informacji, stwierdzeń wyrwanych z kontekstu czy zwyczajnych plotek. Naturalnie chodzi tu o wiedzę o lesie oraz o wiedzę na temat: co w tym „naszym” lesie robią leśnicy. Lasy państwowe nie są zawłaszczone tylko przez leśników, nie są źródłem czerpania zysków lecz zasobem. Za umiejętne zarządzanie tym bogactwem i godzenie interesów przyrody i ludzi leśnicy dostają pieniądze. To jest ich zawód. Z drugiej jednak strony wkładają w tę pełną zaangażowania pracę ogromny pokład uczuć, wielką pasję i wiedzę, którą wciąż uzupełniają.

Często zarzuca się leśnikom, że mówią: „nasze lasy”… Budzi to czasem wielkie emocje i wyrzuty. Czy to coś złego, że leśnik o lesie, w którym latami gospodarzy mówi „mój las”? Ludzie lasu żyją i pracują w nich przez kilkadziesiąt lat, a zatem czują się tam jak w domu, u siebie. Czasem mieszkają w środku lasu, w użyczonej na czas pracy w lesie leśniczówce, którą po zakończonej pracy muszą opuścić, bo przyjdzie tam młody następca. Czy to dziwne, że na dom, o który dbają kilkadziesiąt lat, gdzie przyszły na świat dzieci, a czasem też wnuki, mówią „moja leśniczówka”?

5561

Czasem ta leśniczówka z biegiem lat staje się zbędna, budynek zwyczajnie zużywa się lub zmieniają się granice administracyjne nadleśnictw i leśnictw. Wtedy zdarza się, że leśnik ma szansę wykupić tę „swoją” leśniczówkę. Czy to coś złego? Czy w innych branżach lub przy gospodarowaniu gminnymi zasobami mieszkaniowymi nie stosuje się takich rozwiązań? Najczęściej jednak leśnik musi ją opuścić po zakończeniu wieloletniej służby lasom i ludziom, a wtedy nikt nie interesuje się co dzieje się dalej z tym, kto opiekował się „naszym” lasem. Czy nie jest to prawdziwe stwierdzenie? Warto się nad nim zastanowić…

5562

Polskie lasy to dobro nas wszystkich, zdobywajmy wciąż wiedzę o nich, nie dajmy łapać się na lep plotek i „medialnych sensacji”. W ostatnim czasie wiele krzywdy właśnie w ten sposób wyrządzono polskim leśnikom. Rzadko ktoś nas pyta o zdanie i daje nam rację, bo przecież na ”naszym lesie” znają się wszyscy. Tak samo na pracy leśników, którzy funkcjonują w obecnej formie organizacyjnej już blisko 100 lat, czerpiąc też z doświadczeń poprzedników. Ale co wiemy o pracy leśników? Wystarczy tylko zrobić przegląd ostatnich informacji w prasie, internecie i wszelkich przekaźnikach wiedzy. Może pisać w przeglądarkę internetową pytanie: kto to jest leśniczy?

5563

Poziom wiedzy, którą tam znajdziemy zwykle nas nie oszołomi, a raczej rozbawi...

Wielu z nas uważa się za ekologów i obrońców przyrody, stąd bardzo chętnie wyrażamy troskę o „nasz” las poprzez krytykowanie mało znanych poczynań leśników, którzy przecież (o zgrozo!) traktują „nasz las” jak swój.

Należy z „naszego lasu” umiejętnie i zgodnie z prawem korzystać. To zapewnia jego ochro4nę i jest wyrazem troski o las. Zasady obowiązują gospodarzących w lasach leśników, czy to z Lasów Państwowych czy z Parków Narodowych oraz posiadaczy lasów innych własności. Ustala je głównie ustawa o lasach, ale też wiele innych aktów: ustaw, rozporządzeń i zarządzeń. Normy prawne obowiązują też wszystkich korzystających z lasów, szczególnie z powszechnie dostępnych lasów państwowych. Są one przecież znakomicie zagospodarowane przez leśników, przygotowane do pełnienia funkcji przyrodniczych, turystycznych, krajobrazowych ale też gospodarczych i społecznych. Lasy są dla ludzi, to nie tylko slogan reklamowy leśników.

 Od 2011 roku przekonuję wszystkich zaglądających do blogowych zapisków leśniczego, że tak rzeczywiście jest. Gdy ktoś przejrzy zawartość archiwum tego bloga, które zawiera już blisko 600 wpisów, to łatwo zorientuje się jak wiele spraw, problemów i różnorodnych zadań krzyżuje się w umyśle i sercu każdego leśniczego. Bo zarówno umysł jak i serce jest angażowane w każdej chwili pobytu w lesie, w każdym działaniu leśniczego ale też wszystkich odwiedzających las. Nieustannie do tych odwiedzi zachęcam, bo każda wizyta w lesie pozwala go poznać i zrozumieć coraz lepiej, ale też pozwala zrozumieć działania leśników. Jest to nam bardzo potrzebne w każdym dniu naszej pracy, przy każdym kontakcie z ludźmi, których tak wielu spotyka na swojej drodze każdy leśnik. No i mam nadzieję, z wzajemnością.

Las jest piękny i ciekawy o każdej porze roku i w każdym zakątku naszego kraju. Gwarantuje nam relaks i wytchnienie, daje też liczne pożytki, które opatruje z automatu marką zdrowych oraz ekologicznych. To, czy wrócimy z leśnych spacerów zadowoleni, zdrowi i pełni tylko pozytywnych wrażeń zależy tylko i wyłącznie od nas, naszych wrażeń, emocji i wiedzy. Ponad 95% lasów w Polsce i w Europie to lasy gospodarcze, które chronią przyrodę ale ich ważną rolą jest też to dostarczają mnóstwa drewna. Polscy leśnicy od wielu lat skutecznie opiekują się lasami gospodarczymi i warto umieć je odróżnić od innych lasów. Warto wiedzieć, że opiekują się skutecznie i dobrze, bo „nasze lasy” w odróżnieniu od lasów Azji, Afryki czy Ameryki mają się całkiem nieźle ale też są zagospodarowane ludzką ręką i „ucywilizowane”…

5564

 Nie wyważajmy zatem otwartych drzwi do wiedzy i po prostu poznajmy sami, a nie tylko poprzez „gazetową wiedzę” nasze lasy i leśników. W mojej ocenie kluczem do tych drzwi i bezmiaru pozytywnych wrażeń w wakacyjnym, ale nie tylko lesie, jest zrozumienie, że na pojęcie „nasz las” składa się wiele znaczeń. To wielkoskładnikowe bogactwo natury oraz zarządzanie nim dla dobra przyrody i ludzi sercem oraz umysłem leśnika. Dlatego najlepiej spotkajmy się w „naszym” lesie z „naszym” leśniczym, a wtedy zrozumiemy co to są drzwi do lasu…

 

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

14:11, lesniczy.lp
Link Komentarze (3) »