O tym co w lesie piszczy...
O autorach
Blog > Komentarze do wpisu

Czy las jest niebezpieczny?

Trwa Wielka Majówka. Pewnie żal czasu na ślęczenie przed komputerem bo kwitną bzy, łkają słowiki i dymią grille. No i jest zielono, ślicznie i kwietnie:

Przed pójściem do lasu, na dłuuugi spacer, do których zawsze namawiam jednak warto „odpalić” komputer. Bo warto wiedzieć, czy w lesie jest bezpiecznie. Nasze lasy należą do jednych z najbezpieczniejszych na świecie. Naprawdę! Nie spotkamy w nich wielkich i groźnych dla ludzi drapieżników, kłębowisk jadowitych węży, śmiercionośnych pająków. No tak, a dzikie i groźne zwierzęta? Jasne, wszyscy wiemy, że ”dzik jest dziki, dzik jest zły…”.

Wchodząc do lasu dobrze jednak wiedzieć jakie zwierzęta możemy spotkać na trasie spaceru. Po lekturze bajek boimy się wilka, ale chyba bardziej niebezpieczny jest żubr i niedźwiedź. Choć sarna broniąca swojego koźlęcia potrafi atakować człowieka ostrymi raciczkami, a spłoszone jelenie mogą stratować turystów. Najczęściej jednak zdrowe, leśne zwierzęta same unikają spotkania z ludźmi, a w lesie musimy unikać tylko tych, które nas się nie boją. Pod żadnym pozorem nie należy dotykać sarny, lisa, zająca ale także wiewiórki, nawet takiej uroczej:

 czy też sympatycznego jeża, które także bywają zakażone wścieklizną. Spotkania z dziwnie zachowującymi się zwierzętami trzeba zgłosić Służbie Leśnej. Niebezpieczne są zdziczałe psy, które możemy spotkać w lesie, bo zwykle nie boją się ludzi i są agresywne. Są też inne duże zagrożenia: wnyki i sidła kłusowników, niewypały i niewybuchy, czy wiszące, złamane konary, szczególnie po silnych wiatrach. Niebezpieczne są też miejsca, gdzie prowadzone są prace leśne, trwają polowania, wykonywane są zabiegi chemiczne, obszary po klęskach żywiołowych i pożarach. Jednak największym zagrożeniem w lesie jest zły człowiek… Każdy musi sam umieć go rozpoznać.

 Chyba najmniejsze, ale bardzo dokuczliwe zagrożenia w lesie to meszki, kleszcze i komary. Niewątpliwie najbardziej „wredne” są meszki:

 Pojawiają się zwykle właśnie na majówkę. Wczoraj, gdy rano wydawałem drewno wpiła się we mnie, to ta na fotce powyżej. Poświęciłem się dla Was i zanim "jako tako" ją sfotografowałem opiła się już nieźle. To malutkie ale wielce wredne owady, występujące jednak w wielkich „chmurach”, są szczególnie aktywne o określonych porach roku, zwłaszcza przed deszczem i burzą. Samice meszek do rozwoju jaj potrzebują krwi i bez żadnych zahamowań atakują ludzi. Łatwo wyczuwają małe ranki i otarcia. Należy na nie bardzo uważać, bo ukąszenia meszek mogą być nawet groźne dla życia. Owad wpuszcza do ciała „ofiary” ślinę, która powoduje w organizmie reakcję podobną do alergicznej. Wygląda to potem tak:

 Liczne ukąszenia powodują złe samopoczucie, bóle głowy i dolegliwości sercowe. Szczególnie zagrożone są małe dzieci. Naukowcy obliczyli, że około 20 tysięcy ukąszeń jest w stanie zabić krowę! Dodatkowo meszki, podobnie jak natrętne, bzyczące komary:

 

mogą przenosić groźne choroby i rozmaite pasożyty.  Ten komar przysiadł na masce mojego auta i oczywiście chciał siadać obok meszki, bo skoro trafił na naiwniaka co je poi własną krwią:

Nieźle się napompował, a dzień dokarmiania zwierzyny jest w lutym! Ale zrobiłem to na potrzeby edukacji, jednak i meszka, i komar skorzystały.  Trzeba na nie jednak uważać, podobnie jak na kleszcze. Choć kleszcze tak jak w lesie, równie groźne są dla nas na łące, w ogrodzie, parku lub nad wodą. Dlatego nie rezygnujcie z wypraw do lasu przestraszeni medialnym trąbieniem o niebezpiecznych kleszczach.

Czyhają na ofiarę wszędzie tam, gdzie są trawy, paprocie, lubią też liście leszczyn. Suche bory sosnowe są zatem bardziej bezpieczne jak miejski park czy krzewy wokół bloku. Nawet co trzeci kleszcz może przenosić krętki boreliozy. Uchronimy się przed wszelkimi gryzącymi i bzyczącymi owadami, oraz wszelkimi kleszczowymi kłopotami stosując odpowiednie ubranie, czapkę i zabezpieczając się profilaktycznym środkiem zakupionym w aptece. Zwykle jest skuteczny na kleszcze i bzyczące paskudy- komary i meszki. Po powrocie z lasu niezbędna jest jednak kontrola ciała.

 Musimy także uważać na mrówki, osy, których gniazda często są w trawie i na szerszenie. Ich ukąszenia są szczególnie groźne dla uczulonych osób. W polskich lasach nie ma, na szczęście, stworzeń, które mogą zabić jednym ugryzieniem, choć coraz częściej słychać o różnych, egzotycznych „uciekinierach” z hodowli nieroztropnych ludzi. Jedynym jadowitym stworzeniem, którego należy się wystrzegać w naszych lasach jest żmija zygzakowata.

 Warto uzupełnić swoją wiedzę o leśnych zagrożeniach i przygotować się na ich spotkanie. Warto zajrzeć choćby na stronę www.lasy.gov.pl , są tam linki do stron regionalnych dyrekcji, a tam z kolei do stron nadleśnictw. Znajdziecie tam bieżące i aktualne informacje o zagrożeniach i rady jak ich unikać. Bezpiecznie jest też, szczególnie zupełnie „zielonym” leśnym turystom wybierać trasy przygotowane przez leśników i opatrzone tablicami informacyjnymi. Czas spędzony w lesie oprócz doskonałego relaksu pozwala odzyskać zachwianą pędem życia równowagę i uczy szacunku do Natury.

Gdy sporo wiemy o lesie, czujemy się tam bezpiecznie. Skąd czerpać wiedzę? Trzeba dużo czytać, a tyle jest świetnych książek o lesie, można też spytać „swojego” leśniczego no i warto zaglądać do mojego blogu. Nawet w trakcie najdłuższej majówki współczesnej Europy…

Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

czwartek, 03 maja 2012, lesniczy.lp
Tagi: leśnictwo

Komentarze
2012/05/03 19:02:19
Nie cierpię meszek. Najczęściej atakują mnie w okolicach oczu i po tych ukąszeniach zostają mi długo trwające ślady. A tak w ogóle to wszystko robactwo lubi mnie kąsać. Raz nawet miałam paraliż pół twarzy po jakimś ukąszeniu. Skończyło się na antybiotykach. I jeszcze jest coś czego nie cierpię. Kiedy są wysokie temperatury pojawiają się takie milimetrowe owady. Czarne, ja nazywam je krętkami. Ciężko wytrzymać na powietrzu. Wpychają się wszędzie. I teraz słysze pomruki, chyba będzie u nas pierwsza burza.
-
2012/05/03 20:57:46
A ja sobie zrobiłam wczoraj spacer po lesie z aparatem. To jest to, co lubię najbardziej. Niespieszne chodzenie między drzewami, nad brzeg jeziora, wsłuchiwanie się w odgłosy lasu, przyglądanie się roślinom... Nawet zdjęć zrobiłam niewiele, bo wolałam się zapatrzeć i zasłuchać :-)
A żmij się boję panicznie!
-
2012/05/03 21:39:33
las ma swoje uroki ale też zagrożenia, jednym przeszkadzają krętki, innym żmije. trochę wiedzy o lesie powoduje jednak, że tak jak Ewa można zachwycać się nim i cieszyć. Dano uwazaj na te owady bo jesteś chyba bardzo uczulona!