O tym co w lesie piszczy...
O autorach
Blog > Komentarze do wpisu

Wiosna wykryta wykrywaczem metali

Dziś pierwszy dzień wiosny. Jest coraz bardziej zielono i kwietnie. Przyleciało już wielu skrzydlatych wędrowców. Pojawiły się pliszki siwe i kanie rude, a wczoraj widziałem wysoko ciągnące 4 bociany, choć tych „tutejszych” jeszcze nie ma. Ale są też inne, mniej banalne objawy wiosny. Jak to zwykle bywa w moich okolicach wiosnę obwieszczają „faceci z piszczałkami”. To z początkiem wiosny pojawiają się poszukiwacze militariów i wszelkich skarbów, którzy za pomocą wykrywaczy metali przeszukują lasy, pola i pobocza dróg:

W trakcie jesiennych i zimowych wieczorów studiują mapy, przeszukują zasoby Internetu, dyskutują na forach ( także o sposobach wyprowadzenia w pole leśników), a wraz z pierwszymi dniami wiosny ruszają na poszukiwanie przygód. Niezbędna jest wiedza historyczna i „piszczałka”:

Choć są także „poszukiwacze- zbieracze”, którym zbędna jest wiedza historyczna, bo ich interesują pierścionki, obrączki i… monety zgubione na plaży nadmorskiej czy na brzegu jeziora. Większość jednak z poszukiwaczy, których spotykam w lasach mojego leśnictwa to entuzjaści historii. To poważni ludzie o szerokiej wiedzy historycznej. Znają miejsca bitew, dawne trakty i lokalizację nieistniejących budynków. Okolice Pszczewa obfitują w dawne szlaki kupieckie i maszerowali tędy obywatele Europy i świata w różnych kierunkach.

Szedł tędy Św. Wojciech i Otton III, żołnierze napoleońscy, powstańcy styczniowi i wielkopolscy, uciekał Volkssturm, maszerował Wehrmacht i Armia Czerwona, czaił się Werwolf. Nic dziwnego, że lasy oprócz wiosennych kwiatków, ptaszków i magicznej ciszy, kuszą także obietnicą ciekawych znalezisk. Choć należy pamiętać, że poszukiwanie zabytków przy użyciu wykrywaczy metali wymaga zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wszelkie znalezione eksponaty powinny zostać przekazanie do muzeum. Nie wolno też rozkopywać ściółki, robić wykopów czy dołów. Za niszczenie ściółki i runa leśnego grozi grzywna nawet do 5 tys. zł.

Okolice Pszczewa są bardzo bogate w chronione gatunki roślin, ptaków i zwierząt, stąd łatwo wejść „w szkodę”. Po poszukiwaczach czasem pozostają oprócz dołów także śmieci, kawałki blach i odkryte niewybuchy. To niechlubne dla nich oznaki wiosny. Naturalnie są wśród nich też bardzo porządni, którzy realizują swoje hobby bez uszczerbku dla przyrody i ludzi. Może trzeba formalnie umożliwić realizację tej pasji prawdziwym odkrywcom historii, zrzeszonym w jakimś stowarzyszeniu? Już nieraz zdarzyło się, że dzięki takim hobbystom odkryto ciekawe miejsca i fakty historyczne.

Miałem wielokrotnie różne przygody z poszukiwaczami, które zwykle dobrze kończyły się dla obu stron. Choć zdarzały się sytuacje ekstremalne… Szukając skarbów i broni, kolekcjonerzy odkopują granaty, bomby i pociski artyleryjskie. Kiedyś omal nie wszedłem na minę przeciwpiechotną, którą porzucono koło wykopu. Innym razem natknąłem się na rakietowy niszczyciel czołgów i granaty moździerzowe. Trudno przyjaźnie traktować takich nieodpowiedzialnych „odkrywców”. Najczęściej jednak relacje są poprawne, a bywało nawet, że pewien poszukiwacz z Gorzowa za moim pośrednictwem zawiadomił Stowarzyszenie Pomost z Poznania o znalezieniu niemieckiego hełmu. Hełm, który wykryła w młodniku sosnowym jego „piszczałka” okazał się dość makabrycznym znaleziskiem:

 Ekipa z poznańskiego stowarzyszenia była w pobliżu i po moim telefonie szybko pojawili się w lesie. Poszukiwacz wskazał miejsce znalezienia czaszki i wolontariusze odkopali kości poległego żołnierza:

 Przy jego szczątkach był także nieśmiertelnik:

 

Wiadomo po jego analizie, że żołnierz służył w Luftwaffe, czyli w niemieckim lotnictwie. Jego jednostka stacjonowała w Zerbst - niespełna sto kilometrów na północ od Berlina. Stacjonowały tam samoloty odrzutowe Me 262. Prawdopodobnie żołnierz służył jednak w artylerii przeciwlotniczej. Mam w swoim archiwum fotografię tego miejsca, wykonaną przez Rosjan w styczniu 1945 roku:

 Wtedy prawdopodobnie zginął ten żołnierz. Może był w załodze właśnie tego działa widocznego na fotografii? Działa przeciwlotnicze kal. 88 mm. były doskonałą bronią przeciwpancerną, dlatego Niemcy używali ich do zwalczania radzieckich czołgów. Wspierały piechotę, choć ich załogi składały się z żołnierzy Luftwaffe.

 Tym razem poszukiwacz zachował się bardzo dobrze. Może dzięki niemu ktoś dowiedział się, jaki los spotkał jego przodka? Przekonany jestem, że każdy poszukiwacz powinien stosować się do pewnych reguł. Z dużym mozołem opracowali je sami poszukiwacze i nazwali Kodeksem Poszukiwacza. Nadesłał go w komentarzu do mojego wpisu z maja 2011 "Barov" jako efekt dyskusji na forum odkrywców, zapoczątkowanej przez użytkownika "Mariusz", a całość zebrał i uporządkował "Grzesio":

Kodeks Poszukiwacza

 Pamiętaj,że jesteś poszukiwaczem, a nie barbarzyńcą a twoje postępowanie kształtuje opinię o wszystkich poszukiwaczach.

 Przestrzegaj prawa. Nie naruszaj stanowisk archeologicznych i obiektów podlegających ochronie. Uzyskaj wszelkie niezbędne zezwolenia władz lub właścicieli, jeśli są one potrzebne.

 Uszanuj zmarłych. Jeśli znajdziesz szczątki ludzkie, powiadom Policję; pamiętaj, że przedmioty znalezione przy zwłokach mogą pomóc w ich identyfikacji.

Pamiętaj, że zabytki historyczne, świadectwa przeszłości, należą do nas wszystkich, współczesnych i przyszłych pokoleń. Jeśli natrafisz na stanowisko archeologiczne - zabezpiecz je i powiadom służby konserwatorskie.

 Jeżeli znalazłeś jakikolwiek przedmiot, co do którego masz przypuszczenia, że zawiera ładunek wybuchowy, to zabezpiecz w możliwy dla ciebie sposób i zawiadom odpowiednie służby.

 Bezmyślnie nie niszcz przyrody bo jesteś jej częścią - staraj się nie zostawiać śladów swojej bytności w terenie, jeżeli możesz zabierz znalezione śmieci ze sobą.

 Rozwijaj swoje zainteresowania i namawiaj do tego innych - dziel się zdobytą wiedzą , nie ubędzie Ci jej, a możesz wiele zyskać.

Uszanuj ciekawość spotkanych osób. One także mogą ci pomóc.

Utrzymuj dobre kontakty z innymi poszukiwaczami i namawiaj ich do przestrzegania Kodeksu.

Pamiętaj, że reprezentujesz elitę wśród pasjonatów historii. Pokaż więc, że jesteś dumnym odkrywcą szanującym prawo.

Życzę poszukiwaczom, aby wiosną, latem, jesienią i zimą stosowali się do zasad kodeksu i szanowali las oraz leśników. Pozdrawiam z wiosennego lasu!

 Leśniczy Jarek- lesniczy@erys.pl

środa, 21 marca 2012, lesniczy.lp
Tagi: leśnictwo

Polecane wpisy

Komentarze
2012/03/21 22:26:09
Sama chętnie bym połaziła z taką piszczałką po naszym rejonie.Na terenie mojego gospodarstwa są do dzisiaj okopy.Co prawda trochę się spłyciły, ale są.Nabieram ochoty na takie ustrojstwo.
-
2012/03/22 21:24:43
to dobrze, że zamieściłem ten kodeks! Choć ja wolę szukać szczęścia na ziemi, a nie w ziemi...
-
2012/03/22 23:00:38
Ściągnęłam sobie ten kodeks -dzięki.
-
2013/01/16 22:06:06
Bardzo ciekawy tekst. Naprawdę.
-
2016/06/28 12:46:14
Witam, chciałabym zrobić synowi prezent z okazji zbliżających urodzin i kupić mu detektor pinpoint, czy znacie jakieś forum na którym ktoś doradziłby mi który wybrać spośród podanych na stronce mocnysygnal.pl/pl/c/Pinpointer/61. Syn jest zapalonym poszukiwaczem i wiem że marzy o takim sprzęcie a ja się kompletnie na tym nie znam.