O tym co w lesie piszczy...
O autorach
Blog > Komentarze do wpisu

Pułapka na kornika – naturalna i feromonowa

Wystarczyło tylko kilka cieplejszych dni, żeby kornik stał się bardzo aktywny. Widać to po ilości owadów w pułapkach feromonowych, które zostały wyłożone na początku maja żeby monitorować stan zagrożenia...

W całym lesie mam sporo wywrotów – takich jak ten na zdjęciu. Zostawiam je specjalnie i nie sprzątam od razu, właśnie po to, żeby stały się naturalną pułapką na kornika drukarza. Są to najczęściej drzewa, które zimą przewróciły się pod wpływem wiatru. Pułapka działa tak – co ustaliłem na podstawie wieloletnich obserwacji - że w pierwszej kolejności korniki zasiedlają właśnie te wywrócone drzewa. Ja po intensywności zasiedlenia mogę ocenić, czy zagrożenie w danym rejonie jest duże czy mniejsze. (Stopień pokrycia pnia chodnikami macierzystymi, co łatwo można określić na podstawie wysypujących się brązowych trzcinek z otworków przez które wgryzł się chrząszcz.) Kornik stanowi zagrożenie przez całe lato. Nawet jeżeli w maju jest zimno i mokro i jego populacja nie rozwinie się znacząco, to jeszcze do jesieni na pewno nadarzy się okazja.

Teraz wystarczyło tylko kilka cieplejszych dni, żeby kornik stał się bardzo aktywny. Widać to po ilości owadów w pułapkach feromonowych, które zostały wyłożone na początku maja żeby monitorować stan zagrożenia. Pułapki feromonowe ustawia się w miejscach, gdzie od wielu lat kornik zasiedla drzewa. Najczęściej są to już powstałe wcześniej z powodu kornika luki w drzewostanach, a dzięki monitorowaniu pułapek i usuwaniu drzew co tylko zasiedlonych nie dopuszczam do tego, żeby luki zamieniły się w zręby. Wywroty, czyli pułapki naturalne, stanowią dodatkowe narzędzia monitoringu a ich rozmieszczenie jest przypadkowe. Uważam jednak, że są bardzo przydatne. A na razie pada i pada, jak w całej Polsce, więc kornik nie poszaleje.

wtorek, 18 maja 2010, lesniczy.lp

Polecane wpisy